6 lipca 2013

XV Światowy Zjazd Kaszubów

Zobacz fotorelację >>
Na zjazd, który odbył się 6 lipca 2013 r. we Władysławowie przyjechało kilka tysięcy Kaszubów z całej Polski. Przyjechali także Kaszubi z Ontario, których pierwsi przodkowie do Kanady przybyli w 1858 r. Z województwa pomorskiego wielka grupa przyjechała tradycyjnie, jak co roku, Transcassubią – pociągiem zbierającym Kaszubów od Chojnic po Władysławowo.
Nie wszyscy mogli jechać pociągiem z uwagi na ilość miejsc w wagonach, więc Kaszubi z Oddziału Gdańskiego, którego jestem członkiem, do Władysławowa pojechali wynajętym autokarem. Choć czujemy się Kociewiakami staramy się z Elą (moją żoną) uczestniczyć we wszystkich zjazdach. W tym roku udało się nam to i pojechaliśmy razem autokarem Oddziału Gdańskiego. Niestety spóźniliśmy się na przemarsz Kaszubów ze stacji PKP, gdyż korek na drodze, jaki powstał już w Redzie opóźnił nasz przyjazd do Władysławowa, podobnie jak przyjazd księdza arcybiskupa Tadeusza Gocłowskiego. W Zjeździe po raz pierwszy uczestniczył Prezydent RP Bronisław Komorowski serdecznie przyjęty przez jego uczestników. Po mszy w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny odsłonięto tablicę pamiątkową przy pomniku Antoniego Abrahama. Następnie powitano wszystkich uczestników zjazdu, a szczególnie Prezydenta Bronisława Komorowskiego, który otrzymał od Prezesa Zarządu Głównego ZKP czapkę szyprówkę. Prezydent zrewanżował się Kaszubom i podarował im reprint prośby Kaszubów skierowanej do Józefa Piłsudskiego (wówczas Naczelnika Państwa) o objęcie dowództwa nad 66 Pułkiem Kaszubskim. Prezydent Bronisław Komorowski dokonał także uroczystego otwarcia XV Światowego Zjazdu Kaszubów. Po uroczystościach na scenę wkroczyli artyści wraz z prowadzącą występy Katarzyną Cichopek. Występy te były nie jedyną atrakcją zjazdu. Rybacy z Władysławowa przygotowali 6 kutrów, którymi zorganizowano krótkie rejsy po morzu dla chętnych uczestników zjazdu. Skorzystaliśmy z zaproszenia i wypłynęliśmy kutrem na morze, które w związku z wiatrem wiejącym od północy było pofalowane, kołysząc naszym kutrem. Dla uczestników zjazdu przygotowano niespodziankę, którą był posiłek (niestety nie wystarczyło dla wszystkich) i wędzona belona, którą udało się nam dostać. Ta nietypowa ryba z długim pyskiem i zielonymi ościami jest bardzo smaczna. O osiemnastej większość uczestników zjazdu opuściła Władysławowo Transscasubią, a my naszym zadowoleni z uczestnictwa w zjeździe autokarem. Niestety nie ustalono gdzie odbędzie się kolejny zjazd i czy na pewno w 2014 roku.
Więcej informacji o zjeździe na stronie www.kaszubi.pl.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz