W dniu 20 czerwca 2026 roku w Holandii w mieście Raalte, miały miejsce uroczystości upamiętniające polskich lotników z Dywizjonu Bombowego 305, którzy to zginęli 20 czerwca 1942 roku. Wracali bombowcem Wellington Z 8339 SM-N z nalotu na niemieckie miasto Osnabruck. Pierwszym pilotem był urodzony 25.01.1916 roku w Starogardzie Alojzy Paweł Gusowski. Tu trzeba dodać, że Gusowski odbył lot bojowy we wrześniu 1939 roku pilotując samolot PZL-23 „Karaś” w 41 Eskadrze Rozpoznawczej, pierwszy raz zestrzelony. Po internowaniu w Rumunii i następnie ucieczce do Francji, Gusowski dotarł na wyspy brytyjskie, gdzie zaczął latać jako pilot we wspomnianym dywizjonie. Tu dwukrotnie zestrzelony wracał do lotów. Dopiero 18 lot bojowy z 19/20 czerwca 1942 roku okazał się tragiczny.
Historią polskiej załogi Wellington Z 8339 SM-N zainteresowałem się w 1976 roku po przeczytaniu artykułu w ukazującym się w tamtych latach tygodniku „Kulisy”. Pierwszy pilot tego bombowca Alojzy Gusowski był starszym bratem ojca mojej żony Elżbiety. W 1985 roku moja żona wraz ze swoją matką na zaproszenie Holendrów pojechały na uroczystości do Raalte, gdzie polska załoga została pochowana. Potrzeba było jednak czasu, aby dojrzała we mnie decyzja napisania biografii Alojzego Gusowskiego. Trwało to długo, ale w końcu w 2012 roku ukazała się moja książka „Alojzy Paweł Gusowski pilot 305 Dywizjonu Bombowego”. Dwa lata później podczas promocji tej książki w Holandii spotkaliśmy syna Stefana Madejczyka, Nicholasa. Z jego pomocą w 2020 roku wydałem książkę poświęconą Madejczykowi, „Porucznik Stefan Bolesław Madejczyk (1911-1992) – polski lotnik na obczyźnie. Postanowiłem temat tej załogi kontynuować i napisałem artykuły biograficzne o kolejnych członkach załogi Wellingtona. W 2020 roku „Por. Henryk A. Jankiewicz (1915-1942)”, a w 2024 roku „Sgt Kazimierz Jan Ardelli (1921-1942), lotnik 305 Dywizjonu Bombowego”. Oba ukazały się w czasopiśmie Stowarzyszenia Lotników Polskich „Smugi na niebie”. Podczas wystawy „Trails of Hope” (Szlaki nadziei) w dniu 20.06.2025 roku spotkałem Petera Kransa, który zaproponował wydanie powyższych książek i artykułów w jednej książce w języku holenderskim i angielskim. Projekt zmaterializował się i książki ukazały się 20.06.2026 roku w Raalte.
Po latach starań czynionych przez nas, wspomnianą rodzinę Wassing, Fundację Raalte voor Vrijheid oraz władze miasta Raalte doszło do uhonorowania polskich lotników. W dniu 19.06.2026 roku odbyło się spotkanie z przedstawicielami IPN w Warszawie, podczas którego nagrywano wywiady z rodziną i osobami zaangażowanymi w upamiętnienie polskich lotników. Po spotkaniu wszyscy udali się w miejsce, gdzie rozbił się samolot i znaleziono czterech martwych polskich lotników. Tu czekał na wszystkich 98 letni Gerrit van der Kolk, który widział części rozbitego samolotu i ciała polskich lotników. Stamtąd przejechaliśmy do miejsca, gdzie na spadochronie wylądował jedyny ocalały lotnik Stefan Madejczyk.
Następnego dnia 20.06., tj. w rocznicę śmierci polskiej załogi na cmentarzu w Raalte rozpoczęły się uroczystości upamiętniające polskich lotników. Wzięły w nich udział: delegacja IPN z Warszawy, oficerowie z Mobilnej Jednostki Dowodzenia Operacjami Powietrznymi stacjonująca w Poznaniu-Babkach i kultywująca tradycje 305 Dywizjonu Bombowego Ziemi Wielkopolskiej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego, polski attache wojskowy z Hagi płk. Janusz Sroka, przedstawiciel ambasady Niemieckiej w Hadze, burmistrz Raalte Rob Zuidemb, bratanica i siostrzenice Alojzego Gusowskiego, syn lotnika Stefana Madejczyka i wiele innych osób.
Po wystąpieniach przedstawicieli Raalte, złożeniu kwiatów i zapaleniu świec na polskich grobach wszyscy udali się do Ratusza miejskiego. Tu nastąpił dalszy ciąg uroczystości. Miały miejsce wystąpienia m.in. burmistrza i przedstawiciela IPN. Ważną częścią tej uroczystości było zaprezentowanie przeze mnie książki, której jestem autorem, poświęconej członkom polskiej załogi w dwóch językach angielskim („Polish liberators over Raalte. The crew of Wellington Z8339, 20 june 1942”) i holenderskim. Na koniec uroczystości przedstawicielki rodziny Gusowskich wręczyły Apiemu Wassing pięknie wykonany i oprawiony list dziękczynny, za jego starania o pamięć polskich lotników.

Po uroczystościach w Ratuszu wszyscy udali się do Basilica van De Heilige Kruisverheffing, gdzie odbyła się uroczysta msza poświęcona pamięci polskich lotników. Do wchodzących na mszę dołączyło wielu mieszkańców, w tym przedstawiciele polskich rodzin mieszkających w Raalte i okolicy. We mszy uczestniczył także polski ksiądz z Utrechtu, który wspomniał polskich lotników.
Po mszy zebrani udali się do Schoonheten, gdzie w lesie znaleziono 4 członków załogi i rozbity samolot. Tu Elżbieta Kowalkowska bratanica Alojzego Gusowskiego oraz Nicolas Madejczyk (syn jedynego uratowanego członka załogi) dokonali odsłonięcia tablicy pamiątkowej poświęconej polskim lotnikom. Następnie swoje wystąpienia wygłosili m.in. Burmistrz Raalte, Polski Attache w Hadze ppłk. Janusz Sroka, Appie Wassing, Nicolas Madejczyk i inni. Odśpiewane zostały hymny Polski i Holandii, a polską flagę na maszt wciągał polski instruktor harcerski z „Leśnej Szkółki” w Gdyni, Mateusz Kowalkowski.
Kończąc, należy dodać, że Alojzy Paweł Gusowski został także uhonorowany w swym rodzinnym mieście. Uchwałą z dnia 29 lipca 2016 roku, czterem działkom w okolicach ul. Powstańców Warszawskich nadano nazwę ulica Alojzego Gusowskiego, a następnie uszczegółowiono nazwę na ulica Alojzego Pawła Gusowskiego.












