3 września 2010

Przewodnik do użytku wiernych zwiedzających Kalwarię we Wielu.

Referat wygłoszony podczas IV Spotkań na Gochach „Tuchomie – Lipnica 2010” w Tuchomiu w dniu 3 września 2010 r.

   Trudno mówić o „Przewodnik do użytku wiernych zwiedzających Kalwarię we Wielu” nie przedstawiając choć w kilku zdaniach informacji o Kalwarii.

Kalwaria wielewska powstała w latach 1915 – 1927. Inicjatorem i budowniczym znacznej części Kalwarii był ks. Józef Szydzik proboszcz parafii we Wielu. Budowę kalwarii kontynuował od 1924 r. ks. Józef Wrycza. Ks. Szydzik przedstawił motywy budowy kalwarii we Wielu we wstępie do Przewodnika dla użytku zwiedzających Kalwarię we Wielu, Pr[usy]. Zach[odnie], w którym napisał:
Mój Jezu, miłosierdzia!
  Z powodu obecnej wojny okropnej, wszechświatowej, buduję na uczczenie poległych i w polu walczących braci naszych, na pociechę pozostałych rodziców i żon, a mianowicie ku większej chwale Bożej Kalwarję we Wielu. Dziękuję i na tem miejscu kochanym moim parafianom, którzy mi do tego zbożnego dzieła dopomagali: a mianowicie kochanemu panu Michałowi Durajewskiemu i małżonce jego z Warnków Annie, ci bowiem darowali całą górę pod Kalwarję: dalej dziękuję kochanemu Franciszkowi Wielewskiemu z Górek i jego małżonce z Szalewskich Marjannie, którzy mi dali pierwszą ofiarę na zapoczątkowanie budowy Kalwarii. Dziękuję też i mojemu drogiemu przyjacielowi ks. Kowalkowskiemu z Rytla, który pobożnem sercem ułożył tę oto książeczkę. Dziękuję dalej Przewielebnym Księżom Konfratrom w sąsiedztwie za ich szczerą przychylność dla usług nabożeństwa Kalwaryjskiego. – Dziękuję też wszystkim żołnierzom w wojnie będącym, którzy mi często z pola bitwy ofiary przysyłali, oszczędzając swoje zasługi. Oby nastąpił pokój, a oni do domu wrócili i jeszcze często obchodzili tutejszą kalwarię. Za Dobrodziejów Kalwarii będą się odprawiały corocznie 2 nabożeństwa: za żywych i umarłych wieczne czasy. Wiele Pr. Zach., 19 marca 1916 r. Ks. Józef Szydzik proboszcz.

Stacje Kalwarii Wielewskiej
   Projektantem kalwarii był Teodor Mayer z Monachium, który projekt oparł na Kalwarii Wejherowskiej. Kalwaria zlokalizowana jest na zalesionych stokach Białej Góry nad południowym brzegiem Jeziora Wielewskiego. Kalwarię tworzą 23 obiekty, 14 kaplic, pustelnia, 6 kompozycji rzeźbiarskich, święte schody i ambona. Opisując kaplice i rzeźby skorzystałem z rysu historycznego przedstawionego w książce „Sanktuarium kalwaryjskie we Wielu”, której autorem jest ks. Eugeniusz Filipski.
   1.Kaplica Ogrójca. Zbudowana została w 1915 r. na terenie przykościelnego cmentarza. W absydzie znajduje się neobarokowy ołtarz z rzeźbą Chrystusa wykonaną przez Meyera.
   2.Kaplica serca Pana Jezusa w latach 1915-1916 została postawiona za cmentarzem, nad brzegiem jeziora. W jej wnętrzu znajduje się drewniana rzeżba.
   3.Kaplica Serca Najświętszej Maryi Panny – Królowej Pokoju. Kaplica powstała prawdopodobnie w 1919 r. W ołtarzu umieszczono obraz Michaela Schmitta z Monachium przedstawiający Matkę Bożą i św. Izydora Oracza, patrona rolników.
   4.Kaplica nad Cedronem. Zbudowano ją w latach 1916-1917. Jej nazwa pochodzi od nazwy potoku łączącego Jezioro Ciepłe z Jeziorem Wielewskim. Kaplica ma kształt bramy lub łuku tryumfalnego z balustradami po obu stronach., które na końcach mają rzeźby symbolizujące czterech ewangelistów. Anioł – symbol św. Mateusza, lew – symbol św. Marka, wół – symbol św. Łukasza, orzeł – symbol św. Jana.
   5.Dom Annasza. Został wybudowany w 1916 r. nad Jeziorem Ciepłym u podnóża Białej Góry, obok Św. schodów.
   6.Święte schody zbudowane z cegły i drewna w 1916 r., przebudowane w 1934 r.
   7.Dom Kajfasza położony powyżej Świętych schodów, zbudowany w 1916 r.
   8.Kaplica biczowania została zbudowana w 1923 r.
   9.Pałac Piłata. Stacja I Drogi Krzyżowej. Jedna z większych kaplic Kalwarii zbudowana w 1922 r.
   10.Stacja II – grupa rzeźb przedstawiająca Jezusa biorącego krzyż wykonana w 1927 r.
   11.Stacja III – rzeźba przedstawiająca pierwszy upadek Jezusa powstała w 1927 r.
   12.Stacja IV – rzeźby pokazujące „Spotkanie Chrystusa z Bolesną Matką Swoją”. Brak daty powstania.
   13.Stacja V – kompozycja rzeźbiarska ukazująca Szymona z Cyreny pomagającego Chrystusowi nieść krzyż. Brak daty powstania.
   14.Stacja VI – Kaplica św. Weroniki – Weronika ociera twarz Panu Jezusowi. Kaplica powstała na najwyższym wzniesieniu Kalwarii w 1916 r.
   15.Stacja VII – Kaplica drugiego upadku Pana Jezusa. Jedna z większych kaplic Kalwarii powstała w 1917 r.
   16.Stacja VIII – Kaplica płaczących niewiast zbudowana w 1924 r.
   17.Stacja IX – Kaplica trzeciego upadku Pana Jezusa powstała w latach 1923-1924.
   18.Stacja X – Kapliczka z płaskorzeźbą przedstawiająca obnażenie z szat Pana Jezusa. Brak daty wykonania.
   19.Stacja XI – Rzeźba przedstawiająca przybicie Pana Jezusa do krzyża, wykonana w 1925 r.
   20.Stacja XII – Kaplica ukrzyżowania – Pan Jezus umiera na krzyżu. Największa kaplica Kalwarii, zwana kościółkiem, wykonana w 1916 r.
   21.Stacja XIII i XIV – Kaplica Grobu Pana Jezusa zbudowana w 1922 r.
   22.Ambona wykonana w 1946 r.
   23.Pustelnia wybudowana w latach 191901920 jako dom stróża Kalwarii.

Przewodnik do użytku wiernych zwiedzających Kalwarię we Wielu.
   „Przewodnik dla użytku zwiedzających Kalwarię we Wielu, Pr. Zach.” napisany został na prośbę ks. Józefa Szydzika przez ks. Antoniego Kowalkowskiego. Tu należy wyjaśnić znajomość obu księży. Poznali się w Seminarium Duchownym w Pelplinie, gdzie ks. Kowalkowski studiował w latach 1890-1894, a ks. Szydzik 1891-1896. Zapewne tam właśnie podczas nauki się zaprzyjaźnili.
   Początkowo ks. Antoni wzbraniał się od napisania przewodnika uznając się za osobę niewłaściwą do tego. Gdy już podjął się napisania przewodnika miał wiele obaw czy zostanie on wydany na czas. Korespondencję ks. Antoniego z ks. Szydzikiem związaną z powstawaniem przewodnika przytacza w swej książce „Wielewskie Góry” Józef Borzyszkowski i z tej właśnie pracy zostały przytoczone tu cytaty.
   Odpowiadając na pierwszą propozycję napisania przewodnika ks. Antoni 21 grudnia 1915 roku pisał do ks. Szydzika: Wiesz, Bracie, co do zredagowania książeczki jużci trzeba będzie obrać takiego, który się na tym zna. Ja w życiu swoim ani jeszcze kalwarii nie odwiedziłem, ani kompanii żadnej nie prowadziłem, nawet nie znam wyobrażenia jak tam się wszystko odbywa. A trzeba się przecież zastosować do zwyczajów wejherowskich albo innych znanych. Chętnie bym Ci się przysłużył, gdyby się dało. Może by było dobrze, przynajmniej z początku, używać książek wejherowskich, bo ludzie odwiedzający kalwarię mają już takowe i nie potrzebowaliby sobie sprawić innych. Szkoda, że nie możemy o tym ustnie pomówić, może by się jakoś dało sprawę tę ułożyć i załatwić. Ostatecznie ks. Kowalkowski dał się namówić na napisanie przewodniki i 8 lutego 1916 roku przesłał do Wiela szczegółowy konspekt. Miał wątpliwości czy przewodnik na czas wyjdzie. Cytując za prof. Borzyszkowskim, tak pisał ks. Kowalkowski: Bo to nie tylko drukarnie w tym czasie na brak personelu narzekają, ale co najważniejsza, w kancelarii biskupiej sporo czasu będzie mogła pewno sobie odpoczywać, nim nadejdzie imprimatur […]. W kolejnym liście z 21 lutego 1916 roku wątpliwości te podtrzymywał pisząc: Mam bowiem przeczucie, że się cała sprawa nie da tak przeprowadzić zupełnie jak Ty chcesz ani jak ja chcę. Trzeba odczekać przynajmniej pierwsze dwa lata. Dopiero będzie można osądzić jak i czym się lepiej urządzić. Wiele nie jest Wejherowem, a czasy teraźniejsze są inne niż czasy, w których powstawała tamtejsza kalwaria. Z twego ostatniego listu doczytałem się tyle, że różnica naszych zdań polega na tym, że Ty na myśli masz więcej własną parafię, najwyżej sąsiednie, ja zaś miałem na myśli s ą s i e d n i e p o w i a t y [wyróżnienie ks. Kowalkowskiego – J.B.], którym by trzeba było ulżyć odwiedzanie. W Twojej parafii nie ma urzędników, ale za to są setki innych. Przypuszczałem, że Kalwaria we Wielu miałaby być dla naszego kąta miejscem zbiorowym z powiatów nie tylko całego chojnickiego, ale i tucholskiego, starogardzkiego, kościerskiego, człuchowskiego i po części świeckiego (Śliwice) i to się z czasem i stanie, o czym nie wątpię, bo lud tu jest wokoło polski i chętnie na takie miejsce się zjeżdża. Ja liczę przynajmniej, na 10 tysięcy obcych pątników – nie wliczając w to Twoich tysięcy. Zbierze się lud tak, jak się zbiera na poświęcenie kościoła jakiego. Gdzie się tedy na noc pomieszczą w takiej wiosce jak Wiele? – Chyba się będą dziać rzeczy niesmaczne. Zdaje mi się, że na to narzekano przy kompanii oliwskiej. [chodzi tu o pielgrzymki z Oliwy do Wejherowa – K.K] To jest właśnie punkt, o który mi chodziło, a który brać pod uwagę trzeba. Kalwaria dla naszego kąta jest coś osobliwszego, a każdy choćby z ciekawości samej na nią podąży. Z rytelskiej parafii połowa będzie na pewno w Wielu, a tak będzie z czerskiej i bruskiej itd. Rozpisałem się nieco, bo tu także o moich ludzi chodzi […]. Tu warto przypomnieć, że ks. Antoni wielokrotnie organizował dla rytelskich parafian pielgrzymki do Wiela.
   Pomimo wątpliwości ks. Kowalkowskiego przewodnik został napisany w krótkim czasie i 15 kwietnia 1916 roku uzyskał Imprimatur Biskupa Chełmińskiego Augustyna Rosentretera. Druk przewodnika powierzono drukarni Karola Miarki w Mikołowie na Śląsku. Jak pisze Józef Borzyszkowski, książeczka [..] ukazała się w nakładzie 8000 egzemplarzy w czerwcu 1916 roku. Formatu 7x12 cm, w czarnej, niebieskiej lub czerwonej płóciennej (sztywnej) oprawie ze złoconymi literami tytułu z wizerunkiem dźwigającego Krzyż Chrystusa na okładce. […] Wewnątrz książeczki liczącej 128 stron, zawierającej liczne drobne ilustracje i ozdobniki, znalazł się porządek nabożeństw, (aktualny w zasadzie do dziś) oraz pouczenia, modlitwy i pieśni. Koszty druku wyniosły około 3000 mk, a cena jednego egzemplarza mieściła się w granicach przeciętnego godzinnego zarobku murarza pracującego wówczas w kalwarii. […] Dziełko ks. Kowalkowskiego, dziś rzadki skarb rodzin pielgrzymujących do Wiela, nadal służy pątnikom.
   Pełny tytuł przewodnika brzmiał „Przewodnik dla użytku zwiedzających Kalwarię we Wielu, Pr. Zach”. Przedmowa do przewodnika napisana przez ks. Józefa Szydzika została przytoczona na wstępie. Tu tylko warto powtórzyć słowa ks. Szydzika o autorze przewodnika: Dziękuję też i mojemu drogiemu przyjacielowi ks. Kowalkowskiemu z Rytla, który pobożnem sercem ułożył tę oto książeczkę.
   Autor jest w posiadaniu egzemplarza w czarnej oprawie, ale formatu 7x11 cm, na którego okładce znajduje się tytuł i jedynie twarz pana Jezusa w cierniowej koronie. Także ilość stron jest dwukrotnie większa i wynosi 215. Czy wydania różniły się nie tylko kolorem okładki, ale także wymiarami i objętością. Na 108 stronach opisana została droga krzyżowa. Na następnych stronach opisane zostały modlitwy w kościele, sakrament pokuty – modlitwy do spowiedzi św., ofiarowanie po skończonym nabożeństwie, modlitwy intencyjne oraz Pieśni używane przy Nabożeństwie Kalwaryjskim. Trudno powiedzieć skąd ta różnica pomiędzy wydaniem omawianym przez prof. Borzyszkowskiego, a wydaniem posiadanym przez autora. Może ukazało się następne poszerzone wydanie albo też, aby zdążyć z drukiem na uroczystość poświęcenia Kalwarii pierwsza część z 8000 tysięcznego nakładu miała mniejszą objętość, a dopiero reszta pełny tekst.
   Przewodnik po cytowanych na wstępie słowach ks. Szydzika, na s. 7-11 przedstawia Porządek nabożeństw przy publicznym obchodzie Kalwarii Wielewskiej. W sobotę w kościele parafialnym o godz. 10.00 odbywa msza św. w intencji pątników, a następnie o godz. 14.00 rozpoczyna się nabożeństwo kalwaryjne. Po nabożeństwie pątnicy udają się na Ogrójec.
  Przed rozpoczęciem drogi krzyżowej na s.12-15 Przewodnika zawarte zostały uwagi dla zwiedzających Drogę Krzyżową.
   Jak pisze ks. Kowalkowski publiczny obchód Kalwarii Wielewskiej rozpoczyna się w Ogrójcu. Przejście przez tę część Kalwarii Wielewskiej, czytania, modlitwy i pieśni ks. Kowalkowski podaje na s. 21-57. Z Ogrójca droga wiedzie kolejno do: kapliczki Najsłodszego Serca Jezusa, kapliczki Serca Najświętszej Maryi Panny – Królowej Pokoju, Cedronu, domu Annasza, przez Święte Schody do domu Kajfasza, dalej do domu Heroda i następnie do domu Piłata I. Tu rozpoczyna się droga krzyżowa. Stacje drogi krzyżowej czytania i modlitwy przy nich zostały opisane na s. 58-102. Następnie na s. 103-110 ks. Kowalkowski podaje modlitwy i pieśni jakie odmawia się i śpiewa w drodze powrotnej do kościoła i w samym kościele.
   Od s. 111 do 128 następuje dodatek zawierający modlitwy podczas mszy św. Następnie na s. 129-148 zapisane są modlitwy związane z sakramentem pokuty, a na s. 149-167 modlitwy przed i po Komunii świętej oraz dwie inne modlitwy. Na s. 168-175 znajdują się ofiarowania: po zakończonym nabożeństwie oraz Ofiarowanie 7 słów Zbawiciela na krzyżu za dusze zmarłych. Na s. 175-189 ks. Kowalkowski zamieścił modlitwy m.in. za duszę żony/męża, rodziców, dzieci. Ostatnią część przewodnika zawartą na s. 195-211 stanowią pieśni śpiewane podczas Nabożeństwa Kalwaryjskiego.
   Uroczystości poświęcenia wielewskiej kalwarii trwały dwa dni 26 i 27 sierpnia 1916 roku, a uczestniczyło w nich 26 księży i wiele tysięcy pielgrzymów. Wśród księży był oczywiście autor „Przewodnika dla użytku zwiedzających Kalwarię we Wielu, Pr. Zach.” ks. Antoni Kowalkowski.

Ks. Antoni Kowalkowski
   Kończąc informacje o Przewodniku, nie sposób nie przedstawić, choć w skrócie, życiorysu ks. Antoniego Kowalkowskiego.
   Ksiądz Antoni Ignacy Marcin Kowalkowski urodził się 12 lutego 1866 r. w Mirachowie w powiecie kartuskim jako najstarsze dziecko Edmunda i Pauliny z domu Meier. Ojciec Antoniego był w tym czasie nauczycielem w Mirachowie. Bratem Pauliny był ks. Marcin Meier, który w latach 1859 - 1882 był proboszczem parafii w Chmielnie. Z Mirachowa rodzina została przeniesiona do Goręczyna, gdzie Edmund otrzymał posadę pracę nauczyciela. Niestety Edmund zmarł 22 czerwca 1880 r. w wieku 41 lat, a w tym samym roku zmarł w Chmielnie dziadek Antoniego – Ignacy Andrzej. Pozostał więc Antoni, wraz z czworgiem rodzeństwa na wychowaniu samotnej matki. W latach 1877-1882 Antoni uczęszczał do słynnego wówczas progimnazjum biskupiego Collegium Marianum w Pelplinie. Następnie kontynuował naukę w Kościerzynie i gimnazjum w Chojnicach, gdzie wstąpił do tajnej organizacji filomackiej. W latach 1885-1889 Antoni kontynuował naukę w gimnazjum w Starogardzie Gdańskim, gdzie w 1889 r. złożył egzamin dojrzałości. Tam również był członkiem tajnej organizacji filomackiej.
   Być może pod wpływem wuja ks. Marcina Meira, Antoni podjął studia filozoficzne i teologiczne na Uniwersytecie w Monastyrze (Münster), odbywając jednocześnie służbę wojskową. W 1890 r. Antoni powrócił do Pelplina i wstąpił do Seminarium Duchownego. Tu po czterech latach, w dniu 11 marca 1894 r., z rąk ks. biskupa Leona Rednera otrzymał święcenia kapłańskie.
   Pierwszym miejscem pracy duszpasterskiej ks. Antoniego była parafia w Więcborku. Tu u boku ks. Karola Gronau ks. Antoni od 1894 r. pełnił ks. funkcję wikarego. Był tam także pierwszym przewodniczącym, założonego 13 stycznia 1895 r., Katolickiego Towarzystwa Ludowego. Z Więcborka ks. Antoni Kowalkowski został przeniesiony do Pucka w województwie pomorskim, gdzie pracował do lutego 1896 r. Kolejnym miejscem pracy duszpasterskiej ks. Antoniego Kowalkowskiego była parafia w Czersku w powiecie chojnickim. Jako wikary parafii w Czersku, ks. Antoni zaangażował się bardzo w budowę kaplicy w Rytlu, odległym od Czerska o 14 km, a położonym przy międzynarodowej drodze nr 22 prowadzącej z Berlina do ówczesnego Königsberg (dziś Kaliningrad) zwanej obecnie „Berlinką”. Był też jednocześnie współzałożycielem, wraz z Ignacym Klińskim i dr Bronisławem Zielińskim Towarzystwa Ludowego w Czersku.
   Zgodę władz państwowych na budowę kościoła w Rytlu uzyskano 4 września 1889 r. Ks. Kowalkowski czynił liczne starania dla zebrania niezbędnych funduszy do budowy kaplicy. Pisał wiele apeli, które publikował w „Pielgrzymie” i „Gazecie Grudziądzkiej”. W efekcie udało się zebrać niezbędne środki na budowę drewnianej kaplicy, która została postawiona w 1899 r. Wówczas to 15 września 1899 r., jeszcze przed poświęceniem kaplicy, z parafii czerskiej wydzielono ośrodek duszpasterstwa (kurację), a jej pierwszym administratorem został przeniesiony do Rytla na stałe w dniu 1 października 1899 r. ks. Antoni Kowalkowski, dotychczasowy wikary w Czersku. Jednocześnie ks. Kowalkowski czynił dalsze starania o budowę kościoła pisząc wiele wielu apeli w polskiej prasie oraz liczne artykuły z cyklu „Dla Matki ukochanej”, dzięki którym w latach 1908 - 1912 spłynęły liczne darowizny, co pozwoliło na budowę murowanego kościoła.
   Ks. Antoni Kowalkowski obejmując kuracje natychmiast przystąpił do zorganizowania życia religijnego w Rytlu, zakładając szereg stowarzyszeń i bractw kościelnych. Pierwszym z bractw było Apostolstwo Modlitwy. Kolejne to Bractwo Różańca, Dzieło Dziecięctwa Jezus, Dzieło Rozkrzewiania Wiary i Trzeci Zakon Św. Franciszka. Gdy ks. Antoni został oddelegowany do budowy kościoła w Rytlu natychmiast przystąpił do organizacji oddziału Towarzystwa Ludowego. W latach 1897-1932 ks. Antoni Kowalkowski był też członkiem Towarzystwa Naukowego w Toruniu. Już w 1903 roku ks. Kowalkowski został uznany przez władze pruskie za agitatora polskości, co zapewne znacznie utrudniało Mu wszelką działalność, czy też załatwianie spraw formalnych z władzami pruskimi. Objawem takich utrudnień było m.in. wstrzymywanie, pod byle pozorem, budowy kościoła w Rytlu. Powodem takiego traktowania ks. Antoniego była m.in. jego działalność w zakładanych organizacjach. Działał także ks. Antoni w Polskim Ruchu Wyborczym, będąc w 1912 roku członkiem Komitetu Powiatowego na powiat chojnicki. Ks. Antoni czynnie uczestniczył w działaniach mieszkańców mających na celu przejęcie władzy od Niemców, po ustaleniach Traktatu Wersalskiego. On to właśnie 31 stycznia 1920 roku przejął sołectwo od Niemca Kosanki. On też wygłosił mowę powitalną, gdy 30 stycznia 1920 roku do Rytla wkroczyły oddziały gen Józefa Hallera. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości świetlica parafialna była miejscem spotkań Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży działającego w Rytlu. Ks. Antoni był także zaangażowany w działalność Ligi Katolickiej.
   W swej pracy duszpasterskiej ks. Antoni specjalnie troszczył się o wychowanie i naukę dzieci oraz młodzieży. Bardzo starannie przygotowywał dzieci do pierwszej Komunii św. To dla nich ułożył szereg pieśni kościelnych, które były zamieszczane głównie w pisemkach dla dzieci „Nasz Przewodnik” i „Mały Światek”. Dwie z jego pieśni ks. Antoniego zdobyły wielką popularność i weszły na trwałe do repertuaru pieśni kościelnej nie tylko w kraju. Pierwszą z nich była „Prośba dziecka” znana jako „Kiedyś, o Jezu, chodził po świecie”, a drugą „Pan Jezus już się zbliża”. Inne to „O Pani moja” z melodią ułożoną przez ks. Kowalkowskiego, „O Stanisławie młodzieńcu święty”, „Jezu Tobie żyję”, „Jezus, Maryja”, „Aniele Stróżu”.
   Ks. Antoni pisał liczne artykuły do prasy lokalnej. Początkowo zamieszczane w „Pielgrzymie”, miały głównie na celu gromadzenie pieniędzy na rzecz budowy kościoła w Rytlu, ale pokazywały już Jego wielkie zdolności dziennikarskie. Ks. Antoni był także długoletnim współpracownikiem „Gościa Świątecznego” (dodatku do „Gazety Grudziądzkiej”). W latach 1908-1910 opublikował wiele artykułów, m.in. „Opis pielgrzymki do Lourdes” oraz cykl artykułów „Dla matki ukochanej” publikowany właśnie w „Gościu Świątecznym”.
   Ksiądz Antoni szczególnie umiłował dzieci, poświęcając im wiele czasu nie tylko na naukę prawd wiary, ale i na wychowanie. To dla nich napisał i opublikował ośmiostronicową broszurkę „Pamiątka z Pierwszej Komunii Świętej”, którą wręczał w tym dniu każdemu dziecku ze swej parafii. Książeczka została wydana w drukarni „OSTOJA” S. A. w Poznaniu.
   Dodać także należy, że podejmując pracę duszpasterską w Rytlu, ksiądz Antoni zapoczątkował prowadzenie kroniki parafialnej, oczywiście w języku polskim.
   Zawsze jednak ks. Antoni pamiętał o swej rodzinie. Jego wcześnie owdowiała matka, gdy synowie się usamodzielnili, zamieszkała w Rytlu i tu znalazła opiekę aż do swej śmierci w 1923 roku. Pomagał też ks. Antoni swemu młodszemu bratu Bonifacemu, którego żona Rozalia zmarła w 1919 roku w Mirotkach podczas połogu, pozostawiając ojcowskiemu wychowaniu dziesięcioro dzieci. Dwóch synów Bonifacego, Bonifacy i Alfons mieszkało i wychowywało się w Rytlu. Pomoc ta możliwa była na pewno dzięki osobistej skromności ks. Antoniego i jego pogodzie ducha. Potwierdzeniem tej skromności i chęć pomocy innym jest też informacja jaką zapisał ks. Henryk Mross w biografii ks. Antoniego: Znaczne sumy przeznaczał na cele dobroczynne.
   Ks. Antoni Kowalkowski zmarł nagle dnia 6 listopada 1932 roku w wieku 66 lat. Pogrzeb tego zasłużonego dla parafii proboszcza odbył się 10 listopada 1932 roku przy licznym udziale księży i parafian. Pochowany został na cmentarzu w Rytlu, który sam utworzył i wyświęcił, obok grobu swojej matki Pauliny. Założyciel rytelskiej parafii był jej administratorem ponad 33 lata.
   W związku z organizowanymi uroczystościami 100-lecia powołania parafii, które przypadały w 1999 roku, dzięki staraniom ówczesnego proboszcza rytelskiej parafii ks. Gracjana Nagierskiego, kościół w Rytlu został w latach 1996-99 przepięknie odrestaurowany. To właśnie uroczystości stulecia dały impuls do napisania przeze mnie książki „Rytel. W stulecie Parafii”. W dniu 7 października 1999 roku odbyły się uroczystości stulecia parafii, podczas których wmurowano w kościele tablicę pamiątkową poświęconą pamięci ks. Antoniego Kowalkowskiego. Na tablicy napisano:
Budowniczemu kościoła w Rytlu, autorowi znanych pieśni
„Kiedyś o Jezu chodził po świecie” i „Pan Jezus już
się zbliża” księdzu Antoniemu Kowalkowskiemu w stulecie
istnienia parafii 1899 -1999, Wspólnota Parafialna”


Podstawowe źródła i literatura
   1.Borzyszkowski Józef, Wielewskie Góry, Gdańsk 1986.
   2.Kowalkowski Antoni Przewodnik dla użytku zwiedzających Kalwarię we Wielu, Pr. Zach.
   3.Kowalkowski Krzysztof, Rodzina Kowalkowskich, Gdańsk 1999.
   4.Kowalkowski Krzysztof, Rytel w stulecie parafii, Rytel 1999.
   5.Kronika parafii w Rytlu zaprowadzona przez ks. Antoniego Kowalkowskiego.
   6.Mross Henryk ks., Słownik biograficzny kapłanów diecezji chełmińskiej wyświęconych w latach 1821-1920 - Pelplin 1995.
   7.Słownik biograficzny Pomorza Nadwiślańskiego T.2 - Gdańsk 1994.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz