5 maja 2020

Holendrzy pamiętają o polskich lotnikach.


W holenderskim mieście Raalte, gdzie pochowana została polska załoga bombowca 305 Dywizjonu Bombowego, który został zestrzelony 20 czerwca 1942 roku właśnie nad tym miastem pamiętają o polskich lotnikach. Spośród pięciu członków załogi zginęło czterech, a wśród nich starogardzianin pilot Alojzy Gusowski.
Ich pamięci poświęcona jest moja książka "Alojzy Paweł Gusowski pilot 305 Dywizjonu Bombowego", o której więcej we wcześniejszych wpisach na mojej stronie. Polscy piloci nie są bezimienni i zapomniani. Ich groby wraz z innymi 23 angielskimi i kanadyjskimi lotnikami RAF znajdują się na cmentarzu Westdorp w Raalte.
Nasi holenderscy przyjaciele Appie i Dini Wassing oraz ich rodzina, nawet wówczas, gdy Covid19 nie pozwolił władzom miasta na organizację tradycyjnych uroczystości, na cmentarz poszli sami, zapalili polskim zwyczajem znicze, złożyli wiązanki kwiatów i wetknęli biało czerwoną flagę. Robią tak co roku w dniu 5 maja w rocznicę wyzwolenia Holandii. Znicze, polskim zwyczajem, zapalają także w Dzień Wszystkich Świętych. Oni, jak większość Holendrów, pamiętają o Polakach, którzy oddali swe życie walcząc o wyzwolenie Europy spod okupacji niemieckiej. Jako dowód tej pamięci przesłali zdjęcia udekorowanych grobów polskich lotników.









Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Uwaga! Ze względu na dużą ilość komentarzy spamerów każdy nowy komentarz pojawia się dopiero po zatwierdzeniu przez moderatora. Prosimy nie wpisywać komentarza ponownie.