25 sierpnia 2026

Upamiętnienie polskich lotników w Holandii

    W dniu 20 czerwca 2026 roku w Holandii w mieście Raalte, miały miejsce uroczystości upamiętniające polskich lotników z Dywizjonu Bombowego 305, którzy to zginęli 20 czerwca 1942 roku. Wracali bombowcem Wellington Z 8339 SM-N z nalotu na niemieckie miasto Osnabruck. Pierwszym pilotem był urodzony 25.01.1916 roku w Starogardzie Alojzy Paweł Gusowski. Tu trzeba dodać, że Gusowski odbył lot bojowy we wrześniu 1939 roku pilotując samolot PZL-23 „Karaś” w 41 Eskadrze Rozpoznawczej, pierwszy raz zestrzelony. Po internowaniu w Rumunii i następnie ucieczce do Francji, Gusowski dotarł na wyspy brytyjskie, gdzie zaczął latać jako pilot we wspomnianym dywizjonie. Tu dwukrotnie zestrzelony wracał do lotów. Dopiero 18 lot bojowy z 19/20 czerwca 1942 roku okazał się tragiczny.


        Pozostali członkowie załogi Gusowskiego w Anglii, którzy z nim latali od 6/7 maja 1942 roku to: nawigator por. Henryk Jankiewicz, bombardier por. Stefan Madejczyk, strzelec sgr. Kazimierz Ardelli i strzelec sgt. Marian Świderski. W nocy 20 czerwca przed godz. 3.00 zostali zestrzeleni nad Schoonheten (wieś w gminie Raalte) przez niemiecki nocny myśliwiec. Z całej załogi uratował się ciężko ranny jedynie Stefan Madeczyk. Pozostali zostali znalezieni martwi w lasach wspomnianej miejscowości. Zostali pochowani 22.06 w Raalte na cmentarzu przy dzisiejszej ul. Westdorplan, początkując w ten sposób kwaterę lotników alianckich, którzy zginęli tu w następnych latach. Razem pochowano tam łącznie 27 lotników RAF. Przy grobach lotników od lat w dniu 5 maja odbywają się uroczystości upamiętniające Dzień Wyzwolenia Holandii. Ponadto grobami polskich lotników opiekuje się holenderska rodzina Wassing, która w dniu 1 listopada składa na grobach polskich lotników kwiaty i zapala znicze.


Historią polskiej załogi Wellington Z 8339 SM-N zainteresowałem się w 1976 roku po przeczytaniu artykułu w ukazującym się w tamtych latach tygodniku „Kulisy”. Pierwszy pilot tego bombowca Alojzy Gusowski był starszym bratem ojca mojej żony Elżbiety. W 1985 roku moja żona wraz ze swoją matką na zaproszenie Holendrów pojechały na uroczystości do Raalte, gdzie polska załoga została pochowana. Potrzeba było jednak czasu, aby dojrzała we mnie decyzja napisania biografii Alojzego Gusowskiego. Trwało to długo, ale w końcu w 2012 roku ukazała się moja książka „Alojzy Paweł Gusowski pilot 305 Dywizjonu Bombowego”. Dwa lata później podczas promocji tej książki w Holandii spotkaliśmy syna Stefana Madejczyka, Nicholasa. Z jego pomocą w 2020 roku wydałem książkę poświęconą Madejczykowi, „Porucznik Stefan Bolesław Madejczyk (1911-1992) – polski lotnik na obczyźnie. Postanowiłem temat tej załogi kontynuować i napisałem artykuły biograficzne o kolejnych członkach załogi Wellingtona. W 2020 roku „Por. Henryk A. Jankiewicz (1915-1942)”, a w 2024 roku „Sgt Kazimierz Jan Ardelli (1921-1942), lotnik 305 Dywizjonu Bombowego”. Oba ukazały się w czasopiśmie Stowarzyszenia Lotników Polskich „Smugi na niebie”. Podczas wystawy „Trails of Hope” (Szlaki nadziei) w dniu 20.06.2025 roku spotkałem Petera Kransa, który zaproponował wydanie powyższych książek i artykułów w jednej książce w języku holenderskim i angielskim. Projekt zmaterializował się i książki ukazały się 20.06.2026 roku w Raalte.

Po latach starań czynionych przez nas, wspomnianą rodzinę Wassing, Fundację Raalte voor Vrijheid oraz władze miasta Raalte doszło do uhonorowania polskich lotników. W dniu 19.06.2026 roku odbyło się spotkanie z przedstawicielami IPN w Warszawie, podczas którego nagrywano wywiady z rodziną i osobami zaangażowanymi w upamiętnienie polskich lotników. Po spotkaniu wszyscy udali się w miejsce, gdzie rozbił się samolot i znaleziono czterech martwych polskich lotników. Tu czekał na wszystkich 98 letni Gerrit van der Kolk, który widział części rozbitego samolotu i ciała polskich lotników. Stamtąd przejechaliśmy do miejsca, gdzie na spadochronie wylądował jedyny ocalały lotnik Stefan Madejczyk.


Następnego dnia 20.06., tj. w rocznicę śmierci polskiej załogi na cmentarzu w Raalte rozpoczęły się uroczystości upamiętniające polskich lotników. Wzięły w nich udział: delegacja IPN z Warszawy, oficerowie z Mobilnej Jednostki Dowodzenia Operacjami Powietrznymi stacjonująca w Poznaniu-Babkach i kultywująca tradycje  305 Dywizjonu Bombowego Ziemi Wielkopolskiej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego, polski attache wojskowy z Hagi płk. Janusz Sroka, przedstawiciel ambasady Niemieckiej w Hadze, burmistrz Raalte Rob Zuidemb, bratanica i siostrzenice Alojzego Gusowskiego, syn lotnika Stefana Madejczyka i wiele innych osób.





Po wystąpieniach przedstawicieli Raalte, złożeniu kwiatów i zapaleniu świec na polskich grobach wszyscy udali się do Ratusza miejskiego. Tu nastąpił dalszy ciąg uroczystości. Miały miejsce wystąpienia m.in. burmistrza i przedstawiciela IPN. Ważną częścią tej uroczystości było zaprezentowanie przeze mnie książki, której jestem autorem, poświęconej członkom polskiej załogi w dwóch językach angielskim („Polish liberators over Raalte. The crew of Wellington Z8339, 20 june 1942”) i holenderskim. Na koniec uroczystości przedstawicielki rodziny Gusowskich wręczyły Apiemu Wassing pięknie wykonany i oprawiony list dziękczynny, za jego starania o pamięć polskich lotników.





Po uroczystościach w Ratuszu wszyscy udali się do Basilica van De Heilige Kruisverheffing, gdzie odbyła się uroczysta msza poświęcona pamięci polskich lotników. Do wchodzących na mszę dołączyło wielu mieszkańców, w tym przedstawiciele polskich rodzin mieszkających w Raalte i okolicy. We mszy uczestniczył także polski ksiądz z Utrechtu, który wspomniał polskich lotników.


Po mszy zebrani udali się do Schoonheten, gdzie w lesie znaleziono 4 członków załogi i rozbity samolot. Tu Elżbieta Kowalkowska bratanica Alojzego Gusowskiego oraz Nicolas Madejczyk (syn jedynego uratowanego członka załogi) dokonali odsłonięcia tablicy pamiątkowej poświęconej polskim lotnikom. Następnie swoje wystąpienia wygłosili m.in. Burmistrz Raalte, Polski Attache w Hadze ppłk. Janusz Sroka, Appie Wassing, Nicolas Madejczyk i inni. Odśpiewane zostały hymny Polski i Holandii, a polską flagę na maszt wciągał polski instruktor harcerski z „Leśnej Szkółki” w Gdyni, Mateusz Kowalkowski.




Kończąc, należy dodać, że Alojzy Paweł Gusowski został także uhonorowany w swym rodzinnym mieście. Uchwałą z dnia 29 lipca 2016 roku, czterem działkom w okolicach ul. Powstańców Warszawskich nadano nazwę ulica Alojzego Gusowskiego, a następnie uszczegółowiono nazwę na ulica Alojzego Pawła Gusowskiego.






27 kwietnia 2026

Sgt. Kazimierz Jan Ardelli (1921-1942), lotnik 305 Dywizjonu Bombowego

    W październiku 2025 roku informowałem na tej stronie, że ukazał się kolejny numer czasopisma Stowarzyszenia Lotników Polskich „Smugi na niebie” nr 20/2024, w którym zamieszczony został, liczący 9 stron, artykuł biograficzny kolejnego członka załogi Wellingtona Z8338 SM-N (zwanego „Nana”) dowodzonego przez sgt. Alojzego P. Gusowskiego. Jest nim sgt. Kazimierz Jan Ardelli. Jest to czwarty z pięciu członków tej załogi. Jak już pisałem, o Alojzym Gusowskim i jedynym uratowanym członku załogi por. Stefanie Madejczyku ukazały się książki, o por. Henryku A. Jankiewiczu ukazał się artykuł w „Smugi na niebie” nr 17/2020, który zamieściłem na mojej stronie. Niestety piąty członek załogi, a jeden z czterech, którzy zginęli 20.06.1942 roku, sgt. Marian Świderski, jeszcze nie doczekał się opracowania. Utrudnia to fakt, że nie udało się nawiązać kontaktu z jakimkolwiek członkiem rodziny.

    Tak więc poniżej prezentuję artykuł biograficzny wspomnianego w tytule Kazimierza Ardellego.


 

Otwórz w bibliotece >>>


 

27 października 2025

Gerard Kurowski (1925-2017) – żołnierz dwóch armii, jeniec trzeciej, kominiarz i piłkarz

    O tym, że w książce „Pomorzanie znani i nieznani …” nr 6, w 2024 roku ukazał się mój artykuł poświęcony biografii Gerarda Kurowskiego pisałem na mojej stronie 28 lipca 2024 roku. Po okresie sprzedaży i w uzgodnieniu z wydawcą, postanowiłem zamieścić wspomniany artykuł na mojej stronie. Prezentuje on bogate i nietuzinkowe życie Gerarda, tak w okresie wojny, jak i po jej zakończeniu. Szczególnie interesujące są informacje z lat wojny,które napisałem w oparciu o wspomnienia Gerarda, jak też archiwalne dokumenty osobiste Gerarda, tak niemieckie, jak i polskie z okresu jego służby w PSZ. Bardzo interesujące są informacje dotyczące służby Gerarda w armii niemieckiej, szczególnie w kontekście głośnej wystawy, jaką można od 12 lipca 2025 roku obejrzeć w Muzeum Gdańska „Nasi chłopcy. Mieszkańcy Pomorza Gdańskiego w armii III Rzeszy”, przybliżającej tragiczną historię przymusowo wcielonych Pomorzan. Gerard wcielony przymusowo w wieku 17.5 lat do niemieckiej armii, ostatecznie swą służbę zakończył w Polskich Siłach Zbrojnych na zachodzie. 

    Tu tylko dodatkowa informacja dot. Gerarda Kurowskiego. Jest on młodszym bratem mojej mamy Jadwigi i przed śmiercią zdążył przeczytać znaczną część zamieszczonego tu tekstu, do którego wniósł niewiele uzupełnień. 

Czytaj dalej w bibliotece >>> 


 

Sgt. Kazimierz Jan Ardelli (1921-1942), lotnik 305 Dywizjonu Bombowego

    Z opóźnieniem, niezależnym od wydawcy, ukazał się kolejny numer czasopisma Stowarzyszenia Lotników Polskich „Smugi na niebie” nr 20/2024. Od kilku lat zamieszczam w nim swoje artykuły. Tym razem jest to biografia kolejnego członka załogi Wellingtona Z8338 SM-N (zwanym „Nana”) dowodzonego przez sgt. Alojzego P. Gusowskiego, którego biografia ukazała się w 2012 roku w książce zatytułowanej „Alojzy Paweł Gusowski pilot 305 Dywizjonu Bombowego”. Ponieważ w książce tej przedstawiłem jedynie krótkie biografie pozostałych członków załogi postanowiłem je uzupełnić. Tak powstała książka „Porucznik Stefan Bolesław Madejczyk (1911-1992) – polski lotnik na obczyźnie”, prezentująca biografię jedynego ocalałego członka załogi wspomnianego Wellingtona, która ukazała się w
2020 roku. W tym samym roku ukazał się w czasopiśmie „Smugi na niebie” nr 17/2020, liczący 11 stron, artykuł poświęcony biografii kolejnego członka załogi wspomnianego Wellingtona zatytułowany „Por. Henryk A. Jankiewicz (1915-1942)”.
    We wspomnianym najnowszym numerze czasopisma „Smugi na niebie” nr 20/2024 ukazała się, licząca 9 stron, biografia kolejnego członka tej załogi nosząca tytuł „Sgt. Kazimierz Jan Ardelli (1921-1942), lotnik 305 Dywizjonu Bombowego”. Skan wspomnianego artykułu przedstawię za kilka miesięcy, gdy wspomniane czasopismo zostanie rozprowadzone pomiędzy czytelników.


 

23 marca 2025

Organizacje działające w Czarnej Wodzie w II RP

    Muzeum Ziemi Kociewskiej w Starogardzie Gdańskim od 2006 roku wydawało Rocznik Muzealny „Rydwan”. Jego ostatni, 15 numer, ukazał się w 2020 roku. Od 2011 roku w każdym kolejnym numerze „Rydwanu” ukazywał się zawsze mój artykuł. Wszystkie one są dostępne na mojej stronie. W związku ze zmianą na stanowisku dyrektora muzeum nastąpiła przerwa w wydawaniu „Rydwanu”. Jak się okazało, „Rydwan” doczekał się swojego następcy. Jest nim „Kociewski Rocznik Naukowy” nr 1/2024, który ukazał się w lutym 2025 roku i zapoczątkował nową serię „Roczników Muzealnych” wydanych przez wspomniane Muzeum Ziemi Kociewskiej. Rocznik zawiera 11 artykułów i dwie recenzje. Informacja o artykułach i recenzjach znajdują się w poniżej.
    Wśród artykułów opublikowanych w Roczniku znajduje wspomniany artykuł
zatytułowany „Organizacje działające w Czarnej Wodzie w II RP”, którego jestem autorem. Historią tego miasta, a dawniej wsi i ludzi tu mieszkających zajmuję się od jakiegoś czasu, publikując na ten temat artykuły m.in. w „Kociewskim Magazynie Regionalnym” czy w „Zeszytach Chojnickich”. Ponieważ wspomniany Kociewski Rocznik Naukowy jest w sprzedaży nie mogę jeszcze opublikować mojego artykułu, tu więc jedynie krótka informacja o artykule. W czasach II Rzeczypospolitej Polskiej Czarna Woda wchodziła w skład Wójtostwa Leśna Huta, a następnie w skład gminy Piece. W różnym okresie działało w niej 13 organizacji politycznych i społecznych. O każdej z nich w artykule znajduje się choć kilka
zdań. Tam, gdzie udało się to ustalić, wymienieni są ich działacze czy członkowie. Temat wymaga dalszych poszukiwań.